12 marca 2015

Małe jest (podobno) piękne!

Atavi
imię

samica
płeć

półtora roku
wiek

Północ
pochodzenie


Charakter: 
Jest pełna życia i wiary w siebie. Choć los okrutnie się z nią obszedł, dając jej słaby wzrok i niewielkie rozmiary, a co za tym idzie także niewielką siłę, ale za to nagrodził ją ogromną pogodą ducha. Atavi we wszystkim widzi jakiś pozytyw, choć nie zawsze dzieli się nim z otoczeniem. Wobec otoczenia jest raczej nieufna, ale na tyle ciekawska, że raczej nic jej nie zniechęca. Stara się wykorzystywać każdą sytuację na swoją lub Sigurda korzyść. Na ogół nie szkodzi innym, chyba, że ktoś jej podpadnie. Co prawda niewiele może, ale bardzo się stara! Nigdy sobie nie odpuszcza, próbuje do upadłego. 

Wygląd:
Nieduża, nie przekracza wielkością trochę ponad półrocznego podrostka. Na pewno jeszcze trochę urośnie, natomiast ile? To już jest pytanie. Całą jej drobną postać pokrywa bardzo gęste, ciepłe futro o barwie, która wydaje się być różną zależnie od oświetlenia. Znaleźć można wiele brązów, trochę szarości, bieli... Najczęściej jednak Atavi wydaje się być ruda. Różni się nieco wyglądem od większości wilków: ma długi, bardzo długi ogon z lwią kitką na samym jego końcu, a z karku i łba wyrasta dłuższe niż reszta włosie, tworząc swojego rodzaju grzywkę. Spod niej wyglądają złotawe oczy.

Umiejętności:
Brak jej dobrze wykształconych umiejętności walki czy polowania, ale potrafi sobie z reguły poradzić. Dobra jest za to w pokazywaniu tego, czego na co dzień nie widać; potrafi wydobyć odrobinę życia ze wszystkiego, co niegdyś było żywe. Nie są jej obce także sztuczki mocno wizualne. Jakie to sztuczki, pytasz? Może sprawić, że zobaczysz przed sobą najpiękniejszego motyla, jakiego można było kiedykolwiek ujrzeć, ale kiedy zechcesz go dotknąć, okaże się że jest jedynie ułudą. Być może kiedyś rozwinie tę umiejętność bardziej, na razie jednak skupia się na tej pierwszej.

Ciekawostki:
+ słabo widzi, a w dodatku jest odrobinę roztrzepana, co kończy się często upadkami +
+ boi się nagłych, głośnych dźwięków, ale jest w stanie do nich przywyknąć +
+ trzyma się blisko Sigurda, któremu zawdzięcza życie; uratował ją, kiedy została porzucona jako kilkudniowe szczenię, w wyniku czego został wygnany ze stada; od tamtej pory opiekował się nią +


Jestem chętna na wątki, ale przede wszystkim chat. Nie lubię bawić się w komentarzach, miewam problemy z zalogowaniem się na maila.

2 komentarze:

  1. Czasami nie było najprostrzym określić pory dnia błądząc po niekończących się jaskiniowych korytarzach. Owszem, żyjąca tutaj flora i fauna zdawały się w ciągu dnia emitować jakieś własne, magiczne światło które późniejszą porą przygasało pozawaląc na odpoczynek. Harrison wychował się jednak na otwartej powierzchni, gdzie zmiany atmosferyczne były znacznie bardziej widoczne. Pewnego wieczoru zapędził się dość daleko od terenów zajmowanych przez stado i kiedy wracał większość tubylców układała się już do snu. Wtedy to dostrzegł nieznaną sobie jeszcze istotę, która niezaprzeczalnie była wilkiem, choć jej lwi ogon i delikatna grzywa mogły z początku nieco zmylić. Odchrząknął cicho, by nie odstraszyć nieznajomej jakąś paskudną chrypą i podszedł nieco bliżej kłaniając się usłużnie.
    -Harrison, do usług.- Przedstawił się po krótce. Wciąż czuł się tu nieco obco i bardzo się starał nie zrobić na nikim złego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podeszła do młodej wilczycy, przyozdabiając pysk przyjaznym uśmiechem. - Witaj, jestem Arfassa. Miło mi cię tu gościć. Gdybyś potrzebowała pomocy czy coś w tym stylu, zawsze możesz się do mnie zwrócić

    OdpowiedzUsuń

Theme by Mia