13 marca 2015

Black wolf.

Scarisse  
 
Lecz częściej zwą mnie Scar.

Pochodzenia nieznanego, czarna niczym smoła wilczyca o skromnej budowie ciała, w chodzie przypominająca złodziejaszka. Niby lis w przywdzianej wilczej skórze. Szósty rok jej narodzin minie w dniu pełnego rozkwitu wiosny 1 maja. Z zamiłowania czarodziejka z profesji władca ognia. Wciąż uczy się niegroźnych sztuczek z pogranicza innych żywiołów.



Młódką nazwać jej nie można, bo i jak, 6-letniego wilka? Mimo wszystko wilczyca wyglądem w żadnym stopniu nie przypomina dorosłego osobnika. Chuderlawa, malutka o patykowatych łapach, pociągłym pysku i sterczących uszach. Więcej w swej osobie posiada z lisa niż wilka, toteż od zawsze nazywano ją lisem w wilczej skórze. Chód złodziejaszka, cichy i spokojny posiada w sobie coś z elegancji i powabności wilczycy wysokiego rodu, choć takową nigdy nie była. Smolista, gęsta sierść odziewa drobną posturę. Charakterystycznym w całokształcie Scarisse są oczy. Wielkie, bursztynowe ślepia o tajemniczym, chłodnym blasku. Od razu można dostrzec, iż wilczyca ma w sobie cząstkę magii.





Powściągliwa, spokojna i opanowana. Nie zdradza swoich emocji, które łatwo mogą ją zwieść co wywołałoby nie lada katastrofę. Przez lata kreowała stoicki spokój i panowanie nad sobą. Typ melancholika z pewnymi cechami sangwinika. Pełna życia, trochę mało towarzyska i ostrożna przy pierwszym poznaniu. Dokańcza to co zaczęła i dąży do obranego przez siebie celu. W pewnym stopniu dominująca i władcza. Lubi mieć wszystko poukładane. Bywa złośliwa, arogancka i cyniczna. Czasami zachowuje się jak dziecko, lecz to zależy od tego jaki trafi jej się dzień. W przypadku tych gorszych bardziej stroni od ludzi i bliższego kontaktu, a jeśli taki jest nader konieczny bywa po prostu nieprzyjemna. 






Karta zastrzeżona.
Kontak: w razie potrzeby
Chętna na wątki i powiązania. 



1 komentarz:

  1. Ruda wadera, wróciwszy z jednej ze swych wycieczek po jaskiniach, ujrzała nieznajomą osóbkę i zbliżyła do niej, lustrując ją wzrokiem z zaciekawieniem. - Witam cię. Zwą mnie Arfassa el Blusanga, a ciebie? - uśmiechnęła się do niej tak, jak gdyby znała ją od lat i witała jak dawną przyjaciółkę. - Miło mi cię poznać. Mam nadzieję, że będziesz się czuła u nas jak w domu.

    OdpowiedzUsuń

Theme by Mia